czwartek, 29 lutego, 2024

mama Ola z przedszkola – blog

Z myślą o Rodzicach, którzy chcą jak najlepiej przygotować swoje dziecko i siebie na rozpoczęcie przedszkolnej przygody.

Witajcie! Mam na imię Ola. Z ogromnej chęci do pracy z dziećmi – nauczyciel wychowania przedszkolnego,  a prywatnie szczęśliwa mama trzyipółletniego Alanka i żona Jurka. Moja przygoda z przedszkolem rozpoczęła się zaraz po maturze, w 2008 r. Na początku pracowałam jako pomoc do dzieci w publicznym przedszkolu, a po studiach kierunkowych podjęłam pracę jako nauczycielka. Stacjonowałam w kilku placówkach przedszkolnych, w tym czasie zebrałam spore doświadczenie bo miałam możliwość współpracy ze  wspaniałymi  osobami z darem do pracy z dziećmi, od których wiele się nauczyłam a ponadto, z każdej placówki wyciągnęłam inną lekcję na przyszłość dla siebie.

Uważam, że praca  w przedszkolu z dziećmi to nie jest “zwykły etat”, to swego rodzaju misja, zadanie do spełnienia, jakim jest wspieranie dziecka we wszechstronnym rozwoju.

Już od dawna chciałam się tu z Wami witać…

Ale ciągle coś stawało na przeszkodzie, jak to w życiu bywa… a ponieważ lubię dążyć do  realizacji moich planów i marzeń, w końcu się udało, a właściwie “w końcu to zrobiłam” bo w życiu nic się samo nie udaje. Tym bardziej, że mam ku temu wspaniałą inspirację, a jest nią mój synek i jego nieustający rozwój.

Nie jest łatwo zacząć pisać bloga, gdy „dookoła” jest tyle mądrych i ciekawych artykułów. Od pewnego czasu sama chętnie korzystam z wiedzy i informacji pochodzących z kilku blogów, które nie raz mi pomogły. Szczególnie odkąd jestem mamą, znajduję tam wiele przydatnych rozwiązań, ale też wsparcie w trudniejszych momentach. To też stanowi dla mnie pewnego rodzaju motywację, do podzielenia się z Wami tym, co płynie z moich myśli, wiedzy i serca, wiedzy na temat funkcjonowania dziecka w środowisku przedszkolnym, pozyskanej z doświadczenia podczas pracy z dziećmi w kilku placówkach, państwowych jak i niepublicznych. Wiem, że boicie się o początki Waszych małych Skarbów w przedszkolu, dlatego chciałbym Was trochę przygotować do tego ważnego wydarzenia, żebyście wiedzieli jak ułatwić dziecku adaptację w nowym miejscu.

Od trzech lat jestem zdecydowanie bardziej  mamą niż panią Olą z przedszkola. Gdy tylko dowiedziałam się o Alanku, odeszłam na zwolnienie lekarskie, a potem już kolejno macierzyński i dwuletni wychowawczy. I teraz już wiem, że to była jedna z moich najmądrzejszych i najlepszych decyzji w życiu. Ten czas spędzony przy moim synku, kiedy mogę mu towarzyszyć w jego rozwoju od pierwszych dni jego życia dał mi ogromny komfort psychiczny, że mogę sama zadbać o pewne kwestie, podczas zdobywania kolejnych etapów rozwojowych Alanka, oczywiście przy wsparciu mojego męża, który wspaniale odnajduje się w roli taty.

Kiedy tylko nasz maluszek pojawił się na świecie, pochłonął nas bez końca. Wiem, że to bardzo dobrze znany Wam temat. Rozpoczęła się  rodzicielska przygoda, nie zawsze łatwa, bo gdy nie masz doświadczenia z tak małym dzieckiem, to nie raz tracisz grunt pod nogami. Ale muszę Wam przyznać, że nawet nieźle nam to wychodzi, dajemy radę, jest dobrze. Jesteśmy wdzięczni losowi, za ten wspaniały czas dla naszej rodziny, możemy w spokoju, ciepłej domowej atmosferze i miłości do siebie, doświadczać na co dzień tylu fajnych sytuacji. Nasz synek uczy się od nas, a my od niego. Dzięki niemu możemy stale powracać do dziecięcego świata. Rodzicielstwo bliskości to  przyjazny nam temat.

Moja rezygnacja z pracy na rzecz urlopu wychowawczego to świadoma decyzja. Jeszcze wiele lat temu, kiedy nawet nie planowałam dziecka, na myśl o nim, wiedziałam, że będę chciała mu towarzyszyć, tak długo jak to będzie tylko możliwe. Mocno wierzę w „potęgę obecności” i w to, że bliskość rodzica pozwala na harmonijny i lepszy rozwój dziecka. Nasza sytuacja w życiu, na szczęście, dała nam tę możliwość i mogę być przy naszym synku. W końcu to rodzice są najważniejszymi osobami w życiu dziecka i to głównie od więzi i relacji z nimi zależy jego przyszłość. To wcale nie znaczy, że trzeba być przy dziecku 24h, zrezygnować z pracy i z innych obowiązków, wiadomo że nie wszyscy mogą sobie na to pozwolić albo tego chcieć. Nie uważam też, że zapisanie dziecka do żłobka i powrót do pracy to zło, wręcz przeciwnie. Nigdy nie oceniam tego negatywnie i nie mam takiego zamiaru. Żłobek to fantastyczne miejsce, które również dba o jak najlepszy rozwój małych dzieci, uczy je życia w grupie społecznej, relacji z innymi i szeregu ważnych umiejętności. Takie samo mam zdanie na temat zatrudnienia odpowiedniej niani dla malucha. Jeśli jest to osoba, z fachowym podejściem, sercem, empatią i wyrozumiałością dla dziecka, też świetnie się sprawdzi podczas Waszej nieobecności. Uważam jednak, że musi być zachowana dobra współpraca rodziców i ze żłobkiem i z nianią. To jest klucz do sukcesu w kwestii wspierania dziecka w rozwoju.

Ja wybrałam taką drogę bo miałam taką możliwość i wierzę, że jest dobra dla mnie i dla mojej rodziny. Jestem świadoma, że to jest tylko pewien etap w życiu i chcę go wykorzystać najlepiej jak potrafię z jak największą korzyścią dla mojego dziecka, siebie i mojej rodziny. Każdy decyduje sam, bo to jest jego wybór i to on doskonale wie, jak ma wyglądać jego życie i nikt nie ma prawa tego oceniać. Gdyby wszyscy chcieli postępować tak samo, to świat były kompletnie nudny. Prawda?

Nie będę oryginalna pisząc, że nie wiem kiedy to zleciało, ten czas kiedy Alan się urodził, a ma już 3,5 roku. Zacytuję tu słowa mojego synka: – „Normalnie szok”.

Nigdy nie zapomnę momentu, w którym dowiedziałam się o Alanku, szczęśliwie się złożyło, że przypadło to na “Dzień przedszkolaka”, bardzo bliski mi dzień i temat. 20 września to dla każdej nauczycielki przedszkola wyjątkowy czas, kiedy może świętować ze swoimi przedszkolakami ważny dla nich dzień. Dla mnie wtedy był wyjątkowy podwójnie, pamiętam to szczęście, radość i ekscytację ;-). Wówczas wizja tego, że moje dziecko też pójdzie kiedyś do przedszkola, była taka daleka.. A czas minął nam bardzo szybko i Alanek jest już od kilku miesięcy przedszkolakiem.

Już za nami ten czas, kiedy staraliśmy się najlepiej  przygotować Alanka do przekroczenia przedszkolnego progu. Było to nasze rodzicielskie arcyważne zadanie, bo ja jako nauczycielka przedszkola, która nie raz miała pod swoimi skrzydłami nową grupę maluszków, wiem że często początki dziecka z przedszkolną przygodą nie są łatwe… Przyznam z dumą, że udało nam się, tak przygotować synka do roli przedszkolaka, że jego adaptacja w nowym środowisku przebiegła bardzo szybko i łagodnie. Alan od samego początku bardzo polubił przedszkole, poczuł się w nim bezpiecznie i nie miał problemów z porannym rozstaniem i wejściem do sali, gdzie czekały na niego panie i dzieci.

Zachęcam wszystkich rodziców przyszłych przedszkolaków, aby decydując się na wychowanie przedszkolne dla swojego maluszka, nie czekali na miesiące wakacyjne, poprzedzające debiut dziecka w przedszkolu, ale o wiele wcześniej rozpoczęli przygotowania siebie i dziecka na ten nowy i ważny etap  w jego życiu.

Adaptacja dziecka w środowisku przedszkolnym to, zagadnienie, na którym się tu głównie skupię.  Uwierzcie, że to bardzo ważny temat, z którym warto się zaznajomić, aby ułatwić dziecku początek jego nowej, przedszkolnej drogi.

Nasza życiowa sytuacja, kiedy stawaliśmy z mężem przed wyborem najlepszej placówki dla naszego dziecka, i dużo rozmawialiśmy o tym, żeby Alanka dobrze przygotować do przedszkola, stało się dla mnie inspiracją do napisania książki – poradnika dla Rodziców przyszłych przedszkolaków pt. „Mój maluszek idzie do przedszkola. Jak przygotować dziecko na przygodę z przedszkolem.” oraz książeczki dla dzieci pt. „Aliś idzie do przedszkola”. Zestaw tych dwóch drukowanych pozycji książkowych powstał po to, aby ułatwić rodzicom i ich maluszkom przygotowania do przedszkola oraz start w nowym miejscu. Stworzyłam też ebooka dla rodziców, który jest przewodnikiem po adaptacji przedszkolnej, pod tytułem „Adaptacja przedszkolna. Jak wspierać dziecko, podczas adaptacji w przedszkolu. ” Myślę, że ten blog oraz moje książki to dobry zestaw dla każdego rodzica, który chce jak najlepiej przygotować siebie i swojego maluszka na to duże wydarzenie, jakim jest rozpoczęcie edukacji przedszkolnej.

Moje książki znajdziesz tu: https://sklep.mamaolazprzedszkola.blog

Kiedy nabędziemy pewnej wiedzy w tym temacie będzie nam o wiele łatwiej przygotować siebie i dziecko na przygodę z przedszkolem.

Zapraszam!

Warto przeczytać

Zgoda na pliki cookie według RODO z Real Cookie Banner